W zasadzie to nienawidze takich dni. Nienawidze minut w ktorych czuje sie jak marny smiec i jedyne co moge zrobic to odpalic kolejnego papierosa pochlaniajac sie cala w dymie. Lubie przemyslenia, uwielbiam wtedy moje chore myslenie. W ten czas boli mnie absolutnie wszystko.
Dzisiaj odezwala sie do mnie poraz kolejny moja byla dziewczyna. Przechodze przez to samo. Nie , nie lubie tego. Odnawiam kontakty z moim przyjacielem z piaskownicy , to niesamowite.
Uwielbiam Wiole.
Dzisiaj odezwala sie do mnie poraz kolejny moja byla dziewczyna. Przechodze przez to samo. Nie , nie lubie tego. Odnawiam kontakty z moim przyjacielem z piaskownicy , to niesamowite.
Uwielbiam Wiole.
Tagi:
nicosc
16.05.2012 o godz. 18:54
komentuj (1)
No i cicho zmierzamy do piatku i weekendu , ktory zleci mi znacznie szybciej niz poprzednie. Ludzie sa beznadziejni,zbyt malo mysla a wiecej robia. Glupi naiwniacy.W zasadzie to nie wiem dlaczegu tutaj sie udzielam?
ps. seks jest najbardziej pozytywna rzecza na odreagowanie.
pozdrawiam goraco .
ps. seks jest najbardziej pozytywna rzecza na odreagowanie.
pozdrawiam goraco .
"Daj mi chwile, zapłacę Ci za nią , otworze portfel, wypchany prawda"
Niedziela, nienawidze takich porankow, nienawidze budzic sie sama. Nienawidze bolu, jednoczesnie wciaz go pragnac. Czysty paradoks. Jestem cholerna masochistka, fetyszystka, co kto woli. Kocham milosc, wiec jednoczesnie kocham cielesne cierpienie. Psychiczne jest gorsze nizeliby moglo sie wydawac. Uwolnilam sie poniekad z niego. Mam Pana S, ktory dba o mnie, o moje samopoczucie, potrzeby. Uwielbiam go za to. Za mozliwosc odplyniecia pomiedzy jego ramionami. Cholerny szczeniak, nie wie w co sie pakuje. To tyle.
Po prostu lubie ranic, oddaje bol , ktorego doswiadczylam przy A, mezczyznie mojego zycia, tak?
Piekielnie boli.
Niedziela, nienawidze takich porankow, nienawidze budzic sie sama. Nienawidze bolu, jednoczesnie wciaz go pragnac. Czysty paradoks. Jestem cholerna masochistka, fetyszystka, co kto woli. Kocham milosc, wiec jednoczesnie kocham cielesne cierpienie. Psychiczne jest gorsze nizeliby moglo sie wydawac. Uwolnilam sie poniekad z niego. Mam Pana S, ktory dba o mnie, o moje samopoczucie, potrzeby. Uwielbiam go za to. Za mozliwosc odplyniecia pomiedzy jego ramionami. Cholerny szczeniak, nie wie w co sie pakuje. To tyle.
Po prostu lubie ranic, oddaje bol , ktorego doswiadczylam przy A, mezczyznie mojego zycia, tak?
Piekielnie boli.
Tagi:
bol
Oj bardzo, bardzo dawno nic nie pisałam. Sama nie wiem czemu. Pewnie po prostu brak czasu i weny. Stęskniłam się trochę za pisaniem bo jest to jeden z moich najlepszych sposobów na wyładowanie negatywnych emocji. Ostatnio strasznie często myślę o śmierci. Na pewno wiążą się z tym ostatnie wydarzenia. Zostałam zraniona po raz setny i naprawdę już nie wytrzymuję. Ale, to nie tylko to. Co jeszcze? przeszłość, wspomnienia.. no i przyszłość. Wiem, że moja przyszłość nie istnieje. Nie będzie jej. Słyszałam od pewnej osoby kiedyś, że jestem typem samobójcy, że zaznam szczęścia dopiero po śmierci bo nie ma dla mnie miejsca tutaj na ziemi. Na początku nic sobie z tego nie robiłam. Teraz powoli zaczynam to rozumieć i dostrzegać. Jestem jej szczerze za to wdzięczna, bo dzięki tej osobie obrałam sobie wreszcie cel. Do którego dążę. Wiem, że większość uzna mnie teraz za wariatkę lub tchórza, który chce się ulotnić i uciec od wszelkich problemów, zostawić rodzinę, przyjaciół. Takiego kogoś nazywamy egoistą, tak?.. Nie ważne. Idę spać kochani. Dobranoc.
Załamuję się, a moje marzenia obracają się w łzy.
Załamuję się, a moje marzenia obracają się w łzy.
Tagi:
przemyslenia
I po domowce. Czuje sie fatalnie, fatalnie oddycham, czuje, patrze. Moj inteligentny chlopak pokazal klase i rozwalil sobie reke. Jest bardzo agresywny, a jezeli juz wpadnie w amok, trudno jest nad nim zapanowac a ta wlasnie ciemniejsza stroje jego psychiki pokazuje mi coraz czesciej, co najgorzej , na trzezwo. Jestem silna, potrafie sie bronic?
Tagi:
nic.
Dawne nawyki wrocily, ze zdwojona sila. Jestem wyczerpana i po prostu sie poddaje. Moglibyscie stwierdzic , ze jestem rozpuszczoa bo mam przyjaciol, kogos kto mnie kocha a i tak narzekam. Tym razem problem tkwi glebiej, calkiem nie w tych kierunkach. Nie lubie mowic o moich problemach, o mojej sytuacji w domu, uczuciach, emocjach. Duzo osob sie temu dziwi, ale ja po prostu nie moge, boli mnie to. Jedyna osoba, ktorej moglam sie zwierzyc na kazdy temat byl A. a wrocilam do Slawka, kocha mnie, nie oszukuje, jestem mu cos winna. Sama juz do konca nie wiem, pogubilam sie w tym wszystkim. Zaraz ide zapalic, chociaz niewiele mi zostalo. Od wczorajszego wieczoru poszla jedna paczka, a normalnie ida dwie sztuki dziennie, jestem slaba, a to w czym tkwie tylko mnie pograza i wciaga coraz glebiej. Jezeli Slawek sie dowie o ranach, bede miala nie lada problem. Ciekawe czy tym razem bedzie inaczej.
Jednak stesknilam sie za jego cieplym cialem.
dziekuje Wam.
Jednak stesknilam sie za jego cieplym cialem.
dziekuje Wam.
Tagi:
beznadzieja
Zakochalam sie w dziewczynie ze snow.
Moge smialo stwierdzic, ze po malej przerwie zdazylam juz zatesknic za slowem pisanym, komentarzami od Was i powinnam za nie podziekowac. Jestescie wartosciowymi ludzmi, zaslugujacymi na szczescie.
Godzine temu wygramolilam sie z mojego lozka, co jest nie lada wyzwaniem, gdyz jest tak piekielnie wygodnie, ze nawet szatn wygrzalby sobie w nim cieple miejsce. Teraz siedze na nim, pije moja ulubiona kawe i moge stwierdzic , ze jestem obecnie szczesliwa, jeszcze.. poniewaz moj ksiaze jeszcze spi, jezeli sie obudzi wyleje na mnie kolejna z fal zlosci i goryczy. Coz, ostatnie z dni sa piekne, nie mozna ich marnowac.
Moge smialo stwierdzic, ze po malej przerwie zdazylam juz zatesknic za slowem pisanym, komentarzami od Was i powinnam za nie podziekowac. Jestescie wartosciowymi ludzmi, zaslugujacymi na szczescie.
Godzine temu wygramolilam sie z mojego lozka, co jest nie lada wyzwaniem, gdyz jest tak piekielnie wygodnie, ze nawet szatn wygrzalby sobie w nim cieple miejsce. Teraz siedze na nim, pije moja ulubiona kawe i moge stwierdzic , ze jestem obecnie szczesliwa, jeszcze.. poniewaz moj ksiaze jeszcze spi, jezeli sie obudzi wyleje na mnie kolejna z fal zlosci i goryczy. Coz, ostatnie z dni sa piekne, nie mozna ich marnowac.
Tagi:
ranek
Lekcja wspomnien zaliczona.
Obecnie pije moja ulubiona kawe, jak to mam w zwyczaju. Brakuje mi fajek, a do sklepu mam jakies trzy minuty drogi, po co sie wysilac? Dzisiaj jestem piekielnie leniwa i szczerze powiedziawszy, nawet stukanie w klawisze sprawia mi trudnosc. Moj ksiaze nie daje oznak zycia, a dobrze wie, ze nie toleruje takowych sytuacji. No coz, za bardzo sie chyba martwie, a gdy juz to robie, w mojej glowie bije sie setki mysli, ubzduranych scen i zachowan co w pozniejszym czasie odbija sie na naszym zwiazku, zwlaszcza na nim.
No coz, kocham Was.
Obecnie pije moja ulubiona kawe, jak to mam w zwyczaju. Brakuje mi fajek, a do sklepu mam jakies trzy minuty drogi, po co sie wysilac? Dzisiaj jestem piekielnie leniwa i szczerze powiedziawszy, nawet stukanie w klawisze sprawia mi trudnosc. Moj ksiaze nie daje oznak zycia, a dobrze wie, ze nie toleruje takowych sytuacji. No coz, za bardzo sie chyba martwie, a gdy juz to robie, w mojej glowie bije sie setki mysli, ubzduranych scen i zachowan co w pozniejszym czasie odbija sie na naszym zwiazku, zwlaszcza na nim.
No coz, kocham Was.
Tagi:
nicosc?
No wiec kolejny dzien poszedl w dupe, ze tak powiem. Od dwoch tygodni boli mnie glowa i raczej nie mysli o tym, by w koncu dac mi spokoj. Do tego dochodza problemy, problemy w domu, chaos w sercu. Dlaczego zycie nie pozwala mi byc szczesliwym, obojetnym na wszystko czlowieczkiem? Ano wlasnie, byloby zbyt banalnie tak? To dlaczego inni pomimo posiadania w zyciu czegos tak cholernie waznego, najzwyczajniej w swiecie tego nie doceniaja? Pieprzone,egoistyczne,rozpieszczone dupki. Nie moge duzo pisac bo cala mnie rozsadza ze zlosci. Chrzanie to, Wam tez radze.
Nie chce kochac.
Boze daj mi mozliwosc nie czuc nic.
PS.Szymonku, ja zawsze mam racje, pamietaj.
Nie chce kochac.
Boze daj mi mozliwosc nie czuc nic.
PS.Szymonku, ja zawsze mam racje, pamietaj.
Tagi:
pustka
Czuje taka piekielna zlosc, nie moge juz wytrzymac. Wszysctko doprowadza mnie do furii . Czasem byloby lepiej nie czuc nic. Nienawidze milosci, moze i nie doceniam, nie docenialam tego co mialam, ale po co mam kazdego dnia doprowadzac sie do takiego stanu? Przewyzszac potrzeby drugiej osoby ponad moje? Mowia na mnie, ze nie potrafie kochac. Jest tak , dokladnie tak jak mowia, nie potrafie kochac nikogo innego poza nim, probuje juz piaty rok, jak widac bezowocnie. Wystarczy jedno jego puste slowo, a przybiegne, uwierze jak idiotka , z tego nie bede w stanie nigdy wyrosnac. Ide zaparzyc sobie kawy. Milego dnia.
Tagi:
milosc
A wiec moi Drodzy , nasz blogoslawiony piatek, mam mase nauki na weekend co oczywiscie niekoniecznie mi sie podoba, nie powiem, ze nie chcialabym spedzic tego czasu inaczej, ale jak mus to mus prawda?
Niedawno czytalam "Szeptem" po raz setny, nastepny. Uwielbiam tego typu ksiazki, cholernie goraca fantazje. Obecnie leze, wcinam moje ulubione truskawki i konwersuje z Szymonem. Slonce nie przejmuj mi sie tak , bedzie dobrze, mowi Ci to cholerna pesymistka wiec po prostu badz dobrej mysli, zupelnie tak jak ja dzisiaj. No tak , a to Ci heca! Mam dzisiaj pozytywny humor co jest absolutnym zaskoczeniem bo dzisiejszy dzien nie nalezy do najlepszych tego roku, no ale i bywaja takie chwile.
Oh , tak nawwiasem, kocham Cie , kocham do szalenstwa.
Juz nie mam sily, jednak pesymizm obecnie wygrywa.
Milego wieczoru skarby.
Niedawno czytalam "Szeptem" po raz setny, nastepny. Uwielbiam tego typu ksiazki, cholernie goraca fantazje. Obecnie leze, wcinam moje ulubione truskawki i konwersuje z Szymonem. Slonce nie przejmuj mi sie tak , bedzie dobrze, mowi Ci to cholerna pesymistka wiec po prostu badz dobrej mysli, zupelnie tak jak ja dzisiaj. No tak , a to Ci heca! Mam dzisiaj pozytywny humor co jest absolutnym zaskoczeniem bo dzisiejszy dzien nie nalezy do najlepszych tego roku, no ale i bywaja takie chwile.
Oh , tak nawwiasem, kocham Cie , kocham do szalenstwa.
Juz nie mam sily, jednak pesymizm obecnie wygrywa.
Milego wieczoru skarby.
Tagi:
piatek
No air
Wtorek , od przeszlo tygodnia cos bombarduje mi glowe i niesamowicie boli, do tego po raz setny dopadla mnie dokuczliwa grypa. Czekam obecnie na Szymona, chce z nim porozmawiac, ostatnio to tylko z nim moge normalnie konwersowac bez zbednych docinkow, zgrzytow. Dzieki Ci boze za takich wlasnie ludzi. Jest koszmarnie, jakos pusto, zimno , no ale przeciez wlasnie tego chcialam prawda? Nie chce juz tego wszystkiego pamietac. Jutro najprawdopodobniej pojade sie spotkac z przyjacielem, chociaz nie mam sil na nic , nie chce mi sie dzisiaj nawet otwierac ust. Nie wiem o czy mam pisac, bol wyjada mi mysli.
Pa.
Wtorek , od przeszlo tygodnia cos bombarduje mi glowe i niesamowicie boli, do tego po raz setny dopadla mnie dokuczliwa grypa. Czekam obecnie na Szymona, chce z nim porozmawiac, ostatnio to tylko z nim moge normalnie konwersowac bez zbednych docinkow, zgrzytow. Dzieki Ci boze za takich wlasnie ludzi. Jest koszmarnie, jakos pusto, zimno , no ale przeciez wlasnie tego chcialam prawda? Nie chce juz tego wszystkiego pamietac. Jutro najprawdopodobniej pojade sie spotkac z przyjacielem, chociaz nie mam sil na nic , nie chce mi sie dzisiaj nawet otwierac ust. Nie wiem o czy mam pisac, bol wyjada mi mysli.
Pa.
Co jak co , ale ten Piatek 13 w moim przypadku byl ja najbardziej trafny , takiego pecha nie mialam od bardzo dawna, wliczajac do tego mase przykrosci, ktore mi zaoferowal dzien, nie mam sil pisac. Wieczorem dorzuce pare slow.
Kocham Was
Kocham Was
Czwartek.
Jest wyjatkowo dziwnie. Nie pojmuje jak mozna miec takie idiotyczne myslenie sadzac, ze lykajac tabletki na odchudzanie , tluszcz zrzuci sie sam? Osobiscie uwazam, ze wystarczy niewielka dieta i cwiczenia, no ale to juz dwa inne swiaty. To wrecz oczywiste , ze siedzac przy kompie caly dzien nie schudniemy, no i bije wlasnie do Wioli, irytuje mnie juz to no ale nie moge jej nic mowic pomimo tego, ze jest bliska mi osoba, bo po raz kolejny wetknie mi, ze sie wcinam. Wiec milcze juz jak grob.
O dziwo, u mnie powoli rusza do przodu, sobota pokaze mi absolutnie wszystko.
W niedziele urodziny Wioli, nie ma jej urodzin, nie wiem.
Koniec.
Jest wyjatkowo dziwnie. Nie pojmuje jak mozna miec takie idiotyczne myslenie sadzac, ze lykajac tabletki na odchudzanie , tluszcz zrzuci sie sam? Osobiscie uwazam, ze wystarczy niewielka dieta i cwiczenia, no ale to juz dwa inne swiaty. To wrecz oczywiste , ze siedzac przy kompie caly dzien nie schudniemy, no i bije wlasnie do Wioli, irytuje mnie juz to no ale nie moge jej nic mowic pomimo tego, ze jest bliska mi osoba, bo po raz kolejny wetknie mi, ze sie wcinam. Wiec milcze juz jak grob.
O dziwo, u mnie powoli rusza do przodu, sobota pokaze mi absolutnie wszystko.
W niedziele urodziny Wioli, nie ma jej urodzin, nie wiem.
Koniec.
Tagi:
xxx
A wiec tak, moge powiedziec, ze na na dzien dzisiajszy sie poddaje , chce wysiasc, nie wsiadac juz wiecej do tego oto rozdzialu w moim zyciu. Od tygodnia odczuwam w domu pieklo, no ale co poniektórzy tego nie sa w stanie zrozumiec. Nie zawsze los daje nam wszystko na tacy, nie jest to idealne , ksztaltne. Dzisiaj czuje bol, bol utraty, powoli upuszczam z rak wszystko. Znowu on, znowu mezczyzna, ktory atakuje moje zycie od przeszlo czterech lat. Mezczyzna, ktory jednym slowem byl w stanie wywolac niepohamowany usmiech na mojej twarzy. On, ktory kocha, kocha i chce trwac na dal. Popelniam blad, nie wchodzi sie setny raz do tej samej rzeki , no ale coz, to jest strumyk , ktory cenie ponad wszystko inne. Dziekuje Ci blo , internecie za powrot.
Milej koncowki dnia , moblowicze.
Milej koncowki dnia , moblowicze.
Tagi:
powrot
Chujowo, kurewsko nudna sobota. Humor do dupy. Z Radkiem dziś nawet nie pisałam, przez 5 minut. Miiiło. Z Klaudią tak samo. 0 kontaktu. Fajna miłość i przyjaźń. Nie ma co kurwa. Mam serdecznie, wszystkiego dość. Eh, ale co tam głupia, naiwna wiolka, która siedzi i się zamartwia na śmierć. Kto by się w ogóle mną przejmował? Boże, jaka ja jestem głupia. Czuję, że powoli zaczynam tracić najbliższe mi osoby. Nie chcę tego, ale widocznie tak ma być. Wiem, że nie zasługuję na miłość, na przyjaźń...Tak jest od zawsze. Ludzie odchodzą a ja z każdym odejściem coraz bardziej słabnę. Nie umiem być silna psychicznie. Nie umiem być szczęśliwa i nie umiem się tutaj odnaleźć. Na tym pieprzonym świecie pełnym egoizmu i pustki. Nie chcę tu tak tkwić bez celu i czekać z nadzieją, że będzie lepiej a i tak mieć świadomość, że nigdy nie będzie dobrze. To bez sensu... I tak nigdy nie będę naprawdę szczęśliwa. Więc co mi zostaje? Chyba najprostsza ucieczka, którą jest śmierć. Egoistyczna ucieczka od świata, od problemów, od wszystkiego.
Tagi:
przemyślenia
No i znów pieprzony poniedziałek, a właściwie jego końcówka. Wytrwałam, czyli reszta tygodnia też jakoś zleci. Jeju. Ta monotonność mnie przeraża. Ale już nie długo wakacje. Trzy i pół miesiąca kochani. Trzeba jakoś to przetrwać. Za miesiąc egzaminy a ja mam kompletną pustkę w głowie. Nie wyobrażam sobie tego jak ja to napiszę. Muszę wreszcie zapisać się na jakieś korepetycje z matmy, żeby powtórzyć sobie jakoś w skrócie to wszystko. Eh, dam radę chyba, nie? Muszę. Nie mam wyboru. Dobranoc.
Tagi:
przemyslenia
Tydzień rozpoczął się jakoś, wyjątkowo dobrze. Mam nadzieję, że dobry nastrój utrzyma się do piątku, choć cały tydzień mam zawalony sprawdzianami. Nie wiem jak sobie poradzę z nauką, ale jakoś muszę. Nie długo koniec roku, muszę się postarać aby wypaść na koniec gimnazjum jak najlepiej. W końcu muszę się dostać do jakiejś normalnej szkoły..bez 1000 zakazów i nakazów.
No nic. Zwijam się uczyć na kartkówkę z fizyki. To, do piątku. Miłego tygodnia życzę wszystkim.
No nic. Zwijam się uczyć na kartkówkę z fizyki. To, do piątku. Miłego tygodnia życzę wszystkim.
Tagi:
?
Wczoraj zrobilam sobie wolne od zajec lekcyjnych za co teraz cierpie , gdyz po wyjsciu na zakupy urodzinowe dostalam anginy. Barwo, pominmy juz , ze dzisiaj po lekcji mam korepetycje a po nich kosciol i spowiedz. Boze ulecz mnie bo dzisiejszy dzien bedzie piekielnie zly. Glowa mi zaraz wybuchnie, chcialabym przetrwac ten ostatni dzien, potem juz z gorki. Milego dnia bloblowicze.
Tagi:
wielkie nic
No i mamy środek tygodnia.
W mojej głowie nadal pustka..totalna beznadzieja. Nie mam siły na nic, powoli wymiękam. Całkowicie wymiękam. Tęsknię za tym co było kiedyś, ale czasu nie można niestety cofnąć. No cóż.. trzeba żyć dalej, choć z tą głupią nadzieją na lepsze jutro, która i tak się kiedyś kończy. Nie mam pojęcia co robić. Nie wiem już jak żyć i jak postępować, żeby było dobrze. Nie potrafię się nawet szczerze uśmiechnąć. Pogubiłam się już we własnych myślach.. we własnym życiu. Zabijcie mnie.
Nie zatracę się, nie zatracę.
Chce wszystko rzucić nagle.
Mam czasem taką fazę,
Że żyć dalej nie potrafię.
Coś ciągnie mnie do okna.
Samobójcze myśli wciąż mam.
Samobójcze wizje, to jak złe decyzje,
wciąż od nowa.
Nie wiem, już chyba skonam.
Nie wiem, kurwa mam doła.
Chce się rzucić gdzieś pod koła,
I wiem, że temu podołam.
Mam czasem taką fazę.
Chce wszystko rzucić nagle.
Nie zatracę się, nie zatracę.
Coś ciągnie mnie do okna.
W mojej głowie nadal pustka..totalna beznadzieja. Nie mam siły na nic, powoli wymiękam. Całkowicie wymiękam. Tęsknię za tym co było kiedyś, ale czasu nie można niestety cofnąć. No cóż.. trzeba żyć dalej, choć z tą głupią nadzieją na lepsze jutro, która i tak się kiedyś kończy. Nie mam pojęcia co robić. Nie wiem już jak żyć i jak postępować, żeby było dobrze. Nie potrafię się nawet szczerze uśmiechnąć. Pogubiłam się już we własnych myślach.. we własnym życiu. Zabijcie mnie.
Nie zatracę się, nie zatracę.
Chce wszystko rzucić nagle.
Mam czasem taką fazę,
Że żyć dalej nie potrafię.
Coś ciągnie mnie do okna.
Samobójcze myśli wciąż mam.
Samobójcze wizje, to jak złe decyzje,
wciąż od nowa.
Nie wiem, już chyba skonam.
Nie wiem, kurwa mam doła.
Chce się rzucić gdzieś pod koła,
I wiem, że temu podołam.
Mam czasem taką fazę.
Chce wszystko rzucić nagle.
Nie zatracę się, nie zatracę.
Coś ciągnie mnie do okna.
Tagi:
przemyślenia


