You Are My Drug.

You're hotter than summer day, in California.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Jest tak dobrze.. kocham Daniela, kocham Wiole
Tagi: never
20.01.2014 o godz. 12:04
Szczerze powiedziawszy nie przypuszczalam, że kiedykolwiek zostanie tutaj jeszcze napisane jakies slowo. Dzisiaj czytam kilkanascie wpisow przesiaknietych wspomnieniami i czuje cholerne rozdarcie, bo okres tamten przypominal przejscie przez toksyczna mgłę i ludzi ktorzy mnie w niej usiłowali zatrzymac. Śmieje się czytajac slowo - milosc - bo wówczas jej nie zaznalam, raczej próbowałam sobie wmówić, że jest ktoś blisko, ktoś komu na mnje zalezy....dzisiaj mam obok siebie taką osobę. Nie wyobrażam sobie teraz dni bez niej.. Jeden dzień, każdą noc bez niego dotkliwie odczuwam. Tęsknota mnie przepelnia. do pelni szczescia brakuje mi tylko Wioli, która uciekla mi do swojego zboczonego chlopaka i troszke o mnie chyba zapomniala. Ja obudzilam sie niedawno z pieprzonego cpunskiego letargu. D.zakończył ten rozdział w moim życiu i wszedl z łapkami do mojego chorego serduszka. Chcę tu jeszcze Wiole, cholernie dlugo jej nie widzialam i generalnie, teraz brakuje mi takiej przyjaciółki. Bylysmy bardzo podobne, tylko wczesniej nie rozumialam jej podejscia do mnie i Radka. Obecnie, kiedy juz mam mężczyznę, ktorego KOCHAM, tak....kocham całą sobą... Rozumiem już wszystko. Cholera. Dziękuję Bogu ze jeszcze zyje. Życzę każdemu takiej miłości, nawet i bólu niejednokrotnie przez nią zadanego. Nie pominę takze przyjaźni, której nie odrzucilam. Bylam w śpiączce. Możecie podziękować mojemu najslodszemu mężczyźnie.
Ps. Sama siebie nie poznaje.
WIOLA WRACAJ
Tagi: powrot
10.01.2014 o godz. 01:20
Po raz kolejny postanowilysmy wrocic. Bardzo tesknilam za tym wspolnym blogiem. Dzis wrocily wszystkie wspomnienia. Wiele sie zmienilo w moim zyciu, a nawet bardzo wiele. Czytam stare notki i nie moge uwierzyc w to jak czas i milosc potrafi zmienic czlowieka. Przeprowadzilam sie do Radka, juz w czerwcu. Zle mi z tym, ze od wakacji nie widzialam sie z Klaudia. Bylysmy tak bardzo zzyte i tak bardzo podobne do siebie. Minal kolejny rok, a ja ropoczynam nowe zycie, z dala od domu i przyjaciol, a mianowicie jednego, najukochanszego przyjaciela. Ubiegly rok byl niesamowity. Obie wpadlysmy w cpunski wir, z ktorego ciezko bylo sie wydostac, ale mimo to dajemy rade. Jestem czysta od lipca, i coraz bardziej za tym tesknie. A jeszcze bardziej tesknie za Klaudia. 400 km od siebie, a znow potrafilysmy sie zgrac. Byc moze w sobote ja odwiedze, ale niestety wszystko zalezy od mojej szefowej.. Co do Radka to wreszcie nam sie ulozylo. Dwa i pol roku milosci, a takze ciaglych klotni. Czasem mam ochote wrocic do domu, a innym razem znow ciesze sie, ze w koncu udalo nam sie przezwyciezyc to wszystko i zamieszkac ze soba. Teraz jestesmy na kolejne dwa lata na siebie skazani. Byc moze ulozymy sobie razem zycie, ale czas pokaze. Jak na razie jest dobrze i tak niech zostanie. Kiedy skoncze tutejsza szkole wracam do domu, ale juz z moim ukochanym. Bede miec wtedy wszystko czego oczekiwalam od zycia, milosc, przyjazn, ktorej czesto nie docenialam, a ktora okazuje sie rownie wazna jak zwiazek z Radkiem, no i rodzine, ktorej nigdy nie potrafilam docenic, a ktora jest najwspanialsza na swiecie.
Tagi: powrot
10.01.2014 o godz. 01:19
Pusto, wszystko powoli robilo sie na czynniki.
Tesknota? Zal?
Tagi: .
14.03.2013 o godz. 18:01
W dalszym ciagu zasypianie sprawia mi gigantyczna trudnosc, mam ataki i ciezko jest mi oddychac. Przypominajac sobie wydarzenia z dnia wczorajszego, uzmyslawiam sobie , ze ledwo uszlysmy z zyciem. Z rak innych i naszych wlasnych. Nigdy wiecej takich dni, trzeba rzucic cpansko daleko za siebie i zabrac sie do prawdziwego zycia. Dlugo nie dam rady sie oszukiwac, manipulujac nastrojami innymi uzywkami. Dzisiejszy zjazd byl najgorszym w moim zyciu, chyba ze zapomnialam, co by nie bylo takie glupie.. Tak czy inaczej, mowie tak zawsze, i zawsze bede tutaj pisac o mojej pseudo przemianie toz po zejsciu, gdy jedyne co bede tylko czula to bol i osamotnienie. Ktos mi wlasnie usiadl na klatce piersiowej i drze mnie od srodka , miazdzac serce . To za duzo i za bardzo bolesnie.
Tagi: powtorka
01.01.2013 o godz. 14:08
Nowy rok rozpoczal sie dla mnie gorzej niz poprzedni. Dzisiaj zwalczam kaca i zapasc, zrobilam mojemu sercu niezly trening i gdybym zabrala jeszcze jedna sciezke, dzis by mnie tu juz nie bylo. Czuje sie podle, i umieram. Zostawiles mnie tutaj, a tak bardzo prosilam. Nie potrafie o tym wspominac, nie mam tez pojecia jak moglabym to wszystko ujac. Cholerna pustka i przypalone rece, nie mam wiecej dzisiaj nic procz tego i przyjaciol. Dzisiaj nie chce widziec nikogo, nawet ich. Jestem wycienczona tymi godzinami a dzisiejsza noc, poranek i poludnie nie przynioslo mi odrobiny snu. Serce nie pozwala odetchnac. Jest gorzej niz wczoraj
Tagi: nowy rok
01.01.2013 o godz. 12:48
Rok mija i mi chyba trochę przykro,
miałaś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd.

No wiec, sylwestrowe poludnie i kubek kawy w dloni, a w glowie on otula mnie swoim cieplem. Podsumowujac ten rok moge powiedziec, ze bylo wyjatkowo, zle, wiele smutku, wiele bolu i obrazow ktore za wszelka cene chcialabym wymazac z pamieci. Bylo duzo przemocy, alkoholu i lez w domu czego zapomniec nie moge w zaden mozliwy mi sposob. Rok temu mnie zostawiles na lodzie , skazales na cierpienie. Dzisiaj jestes blisko i kolejny raz zaufalam Ci bezgranicznie, sama siebie kieruje na fazy depresji, ale lubie to, chce ufac, chce Cie kochac. Dzisiaj swietuje z moja kochana kobieta koniec tych parszywych chwil i wznosze toast za to. Dzisiaj wszedzie razem. Przyjazn jest jedna z najwazniejszych uczuc.
Cpam do samego rana.
Pijackiego sylwestra zycze.
Tagi: sylwester
31.12.2012 o godz. 11:42
Glos, ktory szepcze i sledzi nas w ciemnosci.

Czuje narastajaca zlosc i zar w sercu. Nienawidze kochac i nie lubie dzieli sie swoimi uczuciami z ludzmi, ktorych one dotycza. Koniec bez dna, i znowu wszystko we mnie tonie. Niebezpiecznie jest caly czas brac prochy, w zasadzie jest mi wygodnie. Sa prochy albo cpanie i znow pojawia sie przed oczami nasz cpunski dosc zwiazek. W kazdej sekundzie moge Cie utracic, a kolejnej straty juz nie zniose.
Dobranoc.
Tagi: pustka
29.12.2012 o godz. 10:01
Tabletki nie chcą działać, sumienie nie chce przestać gryźć.
Wszystko co dzis czuje to wielki zawod. Slowa upadaja z ust i nie jestem w stanie nic z siebie wydobyc procz bolu. Uczucie to nie jest nikomu obce, dlatego my, ja , uwielbiam uciekac w biale , niekonczace sie sciezki. Wprawiam w ruch nozdrza i cichutko wygasam w blogiej ekstazie. Uwielbiam momenty zapomnienia. Dzisiaj mam czas by analizowac kazdy moj dotychczasowy ruch. Stwierdzam , ze jestem gdzies pomiedzy przepascia a spokojem. Dzisiaj znow snilo mi sie Twoje cialo, cialo delikatne i niezwykle kruche. To jak psychiczna zdrada, pragne kobiet i oddaje im cala siebie, ale w moim wnetrzu zagniezdzil sie czlowiek, ktorego niezwykle potrzebuje, ktory usiluje oddac mi swoje wszystko. Chce dac Ci swoje chlodne sere i cieplo, pieprzone dno. Niesamowicie trudno zrezygnowac z tego co jest nasza natura, a po czesci kobiety naleza do mojej. Czesto widze w ramionach morfeusza jej twarz.
Po swietach, jestem z tego niezmiernie zadowolona, teraz sylwester zmierza do nas wielkimi krokami, a co za tym idzie kolejne przyjemne godziny pomiedzy Waszymi ramionami
Tagi: nic
27.12.2012 o godz. 11:48
Nareszcie koniec swiat. Sztucznosc mojej chorej rodzinki przerosla wszystko. Nienawidze ich. Tylko ja zdobylam sie na taka odwage zeby przy wigiljnym stole powiedziec ojcu zeby przestal pierdolic i obiecywac bzdury, bo to przez niego jest miedzy nami jak jest. Moze zrobilam mu tym przykrosc, ale nie obchodzi mnie to. Nie bede zgrywac grzecznej coreczki. Nie bede udawac, ze jest dobrze.
Czekam na jutro. Nareszcie odpoczne od nich wszystkich. 6 dni bez tych przyglupow. Cudownie. Mama chyba za wszelka cene probuje mnie zniechecic do Radka. Tabletki antykoncepcyjne? Niech sama sobie je zre. Nie bede sie truc swinstwem, ktore i tak gowno daje. Chce juz byc z misiem. Chce znow poczuc jego zapach, smak ust, cieplo ramion, cieplo serca. Kocham go ponad wszystko.
26.12.2012 o godz. 14:54

Swieta, nie przepadam za tak falszywym klimatem. Nie lubie nieszczerych zyczen, usmiechow, gestow, zludnych slow. To nieistotne a mnie zabija Twoja milosc. Potrzebuje Twojej bliskosci coraz bardziej i coraz mocniej tego pragne. Lubie dotyk, chociaz rzadziej niz rzadko mi sie zdarza. Jestem piekielnie zmeczona, najedzona i upita winem. Brakuje mi w zasadzie jednej malutkiej rzeczy zeby swiat zawirowal. Zly dotyk zawsze pozostaje na naszych skorach .
Leki uspokoily mnie az zanadto. Jestem robotem .
Tagi: oddanie
25.12.2012 o godz. 12:35
Po większyej fazie. Siedze u Wioli. Lubie z nią pić. Dzisiaj spuściłyśmy z hamulców. Uwielbiam smak jej ust, dotyk i jest wszystko piękni. Kolejne zdrady swoich kochanych. Kochamy sie wzajmnie mimo ,że ,a,y kogoś bliżej. Jest pięknie mimo tego, że nie umiem pisać. Pijemy od trzech godzin. Wodka. To jest takie piekne. Kocham Klaudie rowniez i nie zapomne nigdy o lobuzie moim. Jest cudownie. Nigdy nie zapomne takich wieczorow
LESBIANS RULEZ!


Tagi: my
22.12.2012 o godz. 20:57
Kolejny raz obudzilo mnie serce, juz nie chce chyba wiecej grzac miejsca w mojej klatce piersiowej. Dziwadlo. Nie zniose milosci, juz mowilam. Tesknie. .
Za bardzo boli.
Tagi: serce
21.12.2012 o godz. 08:36
Jeszcze tylko siedem dni. Chce juz Ciebie przy mnie. Tak bardzo Cie potrzebuje. Moja radosc jest nie do opisania. Tesknie za Toba cholernie i od miesiaca zylam tylko odliczaniem do 27. Nareszcie zatrace sie w Twoich ramionach i zapomne o calym swiecie. Kocham Ciebie i kocham kazda chwile spedzona razem z Toba. Oddycham tylko dla niego.

Tesknie za Twoim cieplem i cialem, wciagnalbym kreske choc jest poniedzialek.
Tagi: on
20.12.2012 o godz. 19:53
Kawa z karmelem, ulubiona ksiazka i jestem w stanie sprzedac moja dusze kazdemu. Roztopilam dzisiaj serce, jestem wyjatkowo spokojna, a wbrew pozorom ni nie pilam, nic nie palilam , nic nie bralam i po prostu jestem, czuje cala soba i oddycham chociaz momentami mam to maksymalnie ograniczone. Serce zaburza prace coraz bardziej, kolejna nieprzespana noc, a przeciez czasem lepiej jest zamknac na pare chwil oczy. Dzisiaj procz serca dobija mnie tesknota, na sam dzwiek Twego glosu , narzad sam rwie mi sie do walki z tym calym brudem. Jak to powiedzial Bonson, bola mnie zebra i twarz a z kazdym oddechem jestem blizej diabla. Mam ochote na odrobine Ciebie.
Tagi: kawa spokoj
19.12.2012 o godz. 18:14
"Badz cierpliwa"
Kocham te slowa, tym bardziej gdy piekielnie martwie sie o ta druga osobe a ona ma to wszystko za przeproszeniem w czarnej dupie bo widzi tylko czubek swojego nosa. Uslyszalam dzisiaj za duzo, i jeszcze bardziej zaczelo mnie bolec serce, doslownie. Wiedzialam co mnie bedzie czekac, wiedzialam ze czasem bedziesz znikal z mojego zycia na pare chwil po to by poogarniac swoje zafajdane sprawy i znowu do mnie wrocic. Ale nie o to w zwiazku chodzi, to mi powinienes dac mozliwosc pomocy Tobie, nie kumplom, bo przeciez sam mi mowiles , ze sie zmienisz, ze zostawiles to wszystko daleko w tyle, przez to kolejny raz zlamales dane slowo, a mi trudno jest ufac, naginasz ta bariere coraz bardziej. Nie oddycham.
W piatek jade do kliniki do Krakowa, pewnie to bzdury ale mam kochajacego brata, ktory w ramach prezentu swiatecznego postanowil mnie tam zapisac. Serce boli a czas sie przeciez zebrac i zyc.
Tagi: bol nic serce
18.12.2012 o godz. 19:32
umieram..
Tagi: ..
17.12.2012 o godz. 19:11
Coraz bardziej sie wkurwiam. Jest tyle rzeczy ktore chcialabym zmienic. Ale po co? Kiedy bez problemu mozna zatracic sie w rozne swinstwo i zapomniec o problemach. Odleciec. Przeniesc sie w inny swiat. Lepszy swiat. To o wiele prostsze niz naprawianie tego co juz sie stalo. Boli mnie rzeczywistosc i to od niej chce ciagle uciekac. Nie ma mnie juz dla tego swiata. Nie istnieje dla nikogo.
Tagi: odwilz uczuc
16.12.2012 o godz. 12:21
Rzeczywistosc mnie przerasta, jest to jedna z rzeczy najobrzydliwszych i okrutnych. Coraz czesciej boli mnie serce, a dusza wciaz chce gnac do narkotykow. Zaprzedalam dusze diablu, teraz wiem, ze nic madrego mnie, nas i Ciebie nie czeka. Nie wierze w nic co wypowiedziane jest z Twoich ust. Slowa bez pokrycia i stos klamstw, w ktore czasem udaje mi sie wierzyc jak dzieciak. Nie jestes moim bohaterem.
Tagi: nicosc
16.12.2012 o godz. 11:10
Tylko pieprzona smierc jest realna.
Nie wiem juz jak mam postepowac zeby bylo dobrze. Smutny jest widok wlasnego ojca zatraconego w alkoholu do tego stopnia, ze zasypia na siedzaco przed stolem pelnym wodki, tytoniu i innego scierwa. Rzeczywistosc kochani. Smutna, szara, zasrana rzeczywistosc. Widac, ze boli go zycie. Tak jak mnie. Wiec chyba jestesmy do siebie podobni? Nie tylko pod tym wzgledem. Tez lubie truc swoj organizm uzywkami bo to w jakims stopniu pomaga. Tylko, ze ja zaczelam za wczesnie, o wiele za wczesnie. Roznimy sie tylko tym, ze ja nie przejmuje sie co inni o mnie powiedza bo gowno wiedza o moim zyciu i mojej osobie, a on zgrywa przed sasiadami cudownego tatusia bez nalogow, pelen ideal. Ale po co przejmowac sie tymi wiesniakami? Przeciez to tylko swiadczy o tym, jak nudne jest ich zycie i to oni maja tu problem. Nienawidze ich wszystkich.

Bol kaca, smak krwi i smrod swiata.


11 dni.
Tagi: lost control
16.12.2012 o godz. 00:57
unbeloved
You Are My Drug.
O mnie: "W przyjaźni mieści się zdecydowanie więcej niż w miłosnym ścierwie ."
statystyki
  • Czas na Bloblo: 7 dni 11 godzin 15 minut
  • Napisanych notek: 126
  • Komentował: 48 razy
  • Zebranych komentarzy: 55
  • Ostatni wpis: 20.01.14, 12:04
  • Wpis średnio co: 26 dni
  • Profil odwiedzono: 72138 razy
  • Ilość avatarów: 13
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 12
  • Ilość logowań: 164
  • Ostatnie logowanie: 20.01.14, 11:52
  • Ostatnio odwiedzili: bobiq, rokurokubi, StonedLoserxo, mylastchance, thelostgirl, psychadelia, Kasihan, Yuukix3, sandrai29