Wiola.
Z wspólnej notki i zdjęć na tło nic nie wyszło jak widać, za wcześnie zaczęłyśmy pić, a potem wyglądem przypominałam zoombie i nie miałyśmy siły na nic. Nawet na głupie zdjęcia czy pisanie na blogu.
Moje samopoczucie jest do kitu. Nie ma to jak kac i wkurw jednocześnie. Przeczytałam wczoraj coś, co mnie zabolało. Znów ma to związek z moim chłopakiem, ale nie robiłam mu jak na razie żadnych wyrzutów, bo dopiero co doszło do zgody i było okej... choć na chwilę. Czuję, że w końcu pęknę i mu to wygarnę, ale czy opłaca się znów psuć miłą atmosferę przez takie "błahostki"? Sama nie wiem co mam robić. On wyniszcza mnie od środka a ja nawet nie potrafię mu tego powiedzieć...jak mnie zranił i jak boli mnie każde, wypowiedziane przez niego słowo związane z jego byłą miłością. Pewnego dnia nawet się wygadał, że za nią tęskni...to nie jest fajne uczucie wiedząc, że nie zależy mu tylko na mnie. Nie czuję się wyjątkowa, tak jak powinna się czuć każda dziewczyna przy swoim kochanym. Po woli tracę do niego zaufanie. Boję się, że mnie nie długo zostawi i wróci do niej, ale to już jest jego wybór co zrobi. Teraz idę spać, bo padam. Być może wieczór jeszcze coś napiszę. Trzymajcie się wszyscy.
`Żegnaj mała.
Moje samopoczucie jest do kitu. Nie ma to jak kac i wkurw jednocześnie. Przeczytałam wczoraj coś, co mnie zabolało. Znów ma to związek z moim chłopakiem, ale nie robiłam mu jak na razie żadnych wyrzutów, bo dopiero co doszło do zgody i było okej... choć na chwilę. Czuję, że w końcu pęknę i mu to wygarnę, ale czy opłaca się znów psuć miłą atmosferę przez takie "błahostki"? Sama nie wiem co mam robić. On wyniszcza mnie od środka a ja nawet nie potrafię mu tego powiedzieć...jak mnie zranił i jak boli mnie każde, wypowiedziane przez niego słowo związane z jego byłą miłością. Pewnego dnia nawet się wygadał, że za nią tęskni...to nie jest fajne uczucie wiedząc, że nie zależy mu tylko na mnie. Nie czuję się wyjątkowa, tak jak powinna się czuć każda dziewczyna przy swoim kochanym. Po woli tracę do niego zaufanie. Boję się, że mnie nie długo zostawi i wróci do niej, ale to już jest jego wybór co zrobi. Teraz idę spać, bo padam. Być może wieczór jeszcze coś napiszę. Trzymajcie się wszyscy.
`Żegnaj mała.
07.02.2012 o godz. 14:58


