You Are My Drug.

You're hotter than summer day, in California.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Klaudia

Widze, ze tego bloga bede utrzymywala przy zyciu sama. Eh cholernie wykanczajacy dzien, niby nic a jednak padam jak dluga na lozko i tak naprawde nie wiem co mam robic. O 1 w nocy jade po mame i nie moge zasnac, bo tez nie wiadomo, o ktorej zadzwoni. Czuje jakby ktos wyssal ze mnie resztki sil. Slawek dzisiaj u mnie byl. Ostatnimi czasy bardzo sie klocimy, ale uwielbiam sie z nim godzic, szybko przy nim lagodnieje a zawsze przed spotkaniem tak sie w sobie zebrac zeby mu wszystko wygarnac, no coz.. w praktyce wyglada to nieco inaczej. Cholerny kochany dupek. Z wiola niefajnie, wciaz jest zapatrzona w tego dupka , choc tak leci z nia w pole. Oszukuje ja a ona po prostu nie potrafi sie mu postawic. Rozumiem, milosc, uczucia, to ze nie chce go zostawiac ale jak mozna tak sie dawac? Gdyby moj mezczyzna pisal mi w ten sposob , i ogolnie pisal z innymi panienkami w momencie bym sie z nim pozegnala bo chyba nikt nie lubi byc oszukiwany ? A ona pisze sie na to z wlasnej woli , on widzi ze moze sobie na wiele pozwolic a ona tez wiele, za wiele mu wybacza. Cholera z tym. Nie potrafie na to patrzec , jestem jej przyjaciolka a moje slowa i tak do niej nie trafiaja, woli sobie dawac dalej macic w glowie , w sercu. Boli tylko fakt , ze bedac z Adamem nie potrafila mi szczerze powiedziec co o tym wszystkim mysli , nie ostrzegla mnie i o to byc moze mam maly zal. Wiem, powinnam to sama zauwazyc ale w przyjazni chodzi chyba o to zeby sobie czasem szczerze porozmawiac, nie patrzac na to czy druga strona sie obrazni , w przyjazni chyba pragnie sie dobra ? Widocznie ja jakos to pojmuje inaczej , mylnie? Widocznie tak wlasnie jest. Nie mam sil. Gdyby ktos pozwolil, dal mi zapalic przysiegam , ze w koncu bym sie szczerze usmiechnela. Wlasciwie to Slawek potrafi wywolac taki usmiech , kocham go za to , za to ze jest taki w stosunku do mnie , choc czasem tego nienawidze.
Bylam dzisiaj z dziewczynami, jak zwykle wyjazd wypalil i ciesze sie z tego w pelni , pomijajac fakt , ze Wiola kolejny raz nie chciala. Coz , teraz bedziemy utrzymywac przyjazn przez sms ? gg? Za rok wyjade , widocznie jej to w ogole nie rusza. No coz.. Poznalam dzisiaj kolejnych kolegow Slawa , sa swietni. Na pewno jeszcze dzisiaj napisze swoje wieczorne sentencje . Na razie odplywam w serial.
10.02.2012 o godz. 22:49
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

rok
10.02.2012, 23:47
rok napisał(a):
Miłość,jaka druga osoba czy sytuacja by nie była,zawsze widzi jej tą dobrą stronę.W większości przypadków to dobra rzecz...lecz na dłuższą metę bywa wykańczające i gubiące.Człowiek nic na to nie poradzi,takie jest życie,zawiłe...Trzeba cieszyć się tym co jest i dbać o to żeby było lepiej.Tyle ode mnie.